Uroki
- Wiktorii 5
„Najpierw zmarła matka. Ale jeszcze przez jakiś czas przychodziła do córeczki, gdy ta budziła się z płaczem”.
„Uroki” to bardzo osobista historia pełna bólu ale i nadziei. Historia o rodzinie na przestrzeni pokoleń. Ale przede wszystkim jest to historia o traumie. Tej międzypokoleniowej. O tym czy można sobie z nią poradzić. I czy radzić z nią sobie w ogóle trzeba.
Autor zdjęć prezentowanych w ramach wystawy, Kamil Śleszyński, umiejętnie tworzy nastrój. Jest to nastrój pełen niedopowiedzeń, który wywołuje niepokój. Zdjęcia niczym korzenie splatają ludzi, których łączą więzy krwi, a którzy – w wielu przypadkach – nigdy się nie spotkali. Nie przeszkadza im to w dzieleniu wspólnych losów. Losów naznaczonych emocjami z którymi ciężko poradzić sobie w pojedynkę.
„Uroki” to próba retrospekcji, monologu wewnętrznego autora, który obrazami stara się sobie poradzić z tym, co przekazali mu przodkowie. I równocześnie przerwać korzenie, by owa trauma nie dotknęła kolejnych pokoleń.
Znajdziemy tu subiektywny wybór zdjęć archiwalnych z rodzinnego albumu oraz fotografii współczesnych, którymi autor pisze nową historię. Historię swojej rodziny.
Powtarzający się motyw drzew scala dwa światy – ten żyjący już jedynie we wspomnieniach. I ten, który wspomnieniami dopiero się stanie.
Urszula Śleszyńska
